Obrączka

Co o nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa mówią Biblia, Katechizm, dokumenty papieskie...

Moderator: Moderatorzy

Pantop
Posty: 1956
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: Pantop » 30 maja 2018, 1:45

Po 28 dniach odnalazła się ma obrączka.
Wypadła ze stosu papierów wyciągniętych z szuflady.
Ciasna jakaś taka.
Po założeniu zaczął puchnąć palec. Ledwo zdjąłem.
Od żony - w pudełeczku.

Mam oba krążki. Można by rzec - mam władzę :P

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: Smutek » 02 cze 2018, 9:52

Mój mąż wczoraj zabrał ostatnie drobiazgi i wyjął z pudełka obrączkę i powiedział, że zabiera bo jest jego. Wystraszyłan się, że chce sprzedać czy coś i pytam - po co, chcesz sprzedać. On na to - przecież to obrączka. Byłam złośliwa i powiedziałam, że jakoś wcześniej do niej wagi nie przywiązywał skoro jej nie nosił. Popatrzył na mnie jak na głupią, włożył do pudełeczka i zabrał.
Może trzeba było powiedzieć, że obrączka zostanie u mnie do czasu, aż wróci, albo tłumaczyć, że tak naprawdę to "moja" obrączka, jego to ta, którą ja noszę, ale nie spodziewałam się, że w ogóle ją weźmie....

zenia1780
Posty: 2169
Rejestracja: 18 sty 2017, 12:13
Jestem: szczęśliwą żoną
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: zenia1780 » 02 cze 2018, 11:04

Smuteczku, myslę, że to dobrze, że chciał ją wziąć, że w ogóle o niej pomyślał.
lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».
(2Kor 12,9)

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: Smutek » 02 cze 2018, 11:59

zenia nie wiem co z nią zrobi, wierzę że nie sprzeda i nie wyrzuci. Wyjęłam też jedno ze zdjęć ślubnych z ramki i mu dałam. Co więcej mogę? Powiedziałam, że kocham i czekam i tyle.
Bardzo mnie jednak bolało to, że jeszcze jak tu mieszkał to zdjął obrączkę. Nie myślę, że zrobił to by mnie skrzywdzić świadomie, stwierdził że skoro nie kocha to nie jest mężem. Pokrętna logika.
Ja swojej obrączki nie zdejmuję. Teraz nawet czuję, że więcej dla mnie znaczy.

Wiedźmin
Posty: 1566
Rejestracja: 10 lip 2017, 14:08
Jestem: w związku niesakramentalnym
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: Wiedźmin » 06 cze 2018, 22:24

Smutek pisze:
02 cze 2018, 11:59
[...] Wyjęłam też jedno ze zdjęć ślubnych z ramki i mu dałam.
[...] Powiedziałam, że kocham i czekam i tyle.
[...] Ja swojej obrączki nie zdejmuję. Teraz nawet czuję, że więcej dla mnie znaczy.
No to tak trochę w poprzek listy Zerty - ale OK... Ty znasz męża najlepiej.

Obrączka więcej znaczy? Możesz rozwinąć?
Szczęście "nie leży" na zewnątrz - postaraj odczepić się od innych (przestać zmieniać, oczekiwać, manipulować) i skup (na tyle na ile się uda) uwagę na sobie.

Smutek
Posty: 302
Rejestracja: 18 lut 2018, 7:29
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: Smutek » 06 cze 2018, 23:35

Aleksander
Ja chyba wszystko co możliwe to zrobiłam w poprzek tej słynnej listy, ale czasu już nie cofnę...
Kiedyś obrączka była dla mnie jakąś oczywistością, symbolem że należę do kogoś, sygnałem dla innych, że jestem zajęta. Może głupio to brzmi, ale była tylko "zewnętrznie". Teraz jest znakiem mojej prawdziwej miłości. I to wcale nie znaczy, że tamta miłość sprzed kryzysu była nieprawdziwa. Teraz wszystko wygląda i "smakuje" inaczej. Narazie jeszcze gorzko, ale czekam na inne smaki.
Na którymś wątku, ktoś porównał kryzys z filmem "Matrix", bardzo trafnie. Teraz nawet obrączka jest inna, prawdziwa.

Pisk888
Posty: 13
Rejestracja: 01 mar 2019, 16:46
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: Pisk888 » 27 mar 2019, 22:07

Angela pisze:
25 kwie 2018, 12:10
Gdy ktoś zdejmuje obrączkę, to daje tym wyraz tego, że ma ,,gdzieś" osobę współmałżonka wraz z jego miłością i wiernością.
Przekonalem sie o tym na własnej skorze, chociaz zona mowi, ze jej na mnie zalezy, ale i tak chce rozwodu, to obraczke dostalem w woreczku, na nastepnym spotkaniu jej ja oddalem bo wierzę w sakrament przysiegany przed Bogiem, pomimo iz sam nie bylem fair wedlug zony i przysiegi. Wziela ja z wielka złością, ale wziela lecz nie nosi...

FurIatus
Posty: 5
Rejestracja: 17 mar 2019, 7:01
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: FurIatus » 27 mar 2019, 22:41

Ja swoja rzadko nosiłem (praca ) bałem się żeby się nie zniszczyła, zgubiła .
Gdy musiałem się wyprowadzić oczywiście wziąłem ją z sobą , po sprawie rozwodowej jedna z pierwszych żeczy jakie zrobiłem to założyłem ją i noszę na łańcuszku na szyi ,nadal pracuje i robie to samo dlatego w ten sposób .
Nie wiem co Ona zrobiła ze swoją , boję się zapytać.

burza
Posty: 352
Rejestracja: 29 maja 2018, 22:23
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: burza » 27 mar 2019, 23:17

Ja też, noszę i tylko 3lata temu ja na chwilę zdjelam pierścionek zaręczynowy i obraczkę, jak się dowiedziałam o romansie, ale później założyłam. Brakowało mi, czegoś na palcu. No, cóż ma ona dla mnie osobiście ogromną moc małżeństwa, przysięgi jest ważna. Dla męża już nie bo nosi w formie breloczka z kluczami (kiedyś na palcu przez 11lat od samego początku) teraz tylko już do rozprawy,a później...

jacek-sychar
Posty: 6468
Rejestracja: 04 sty 2017, 17:55
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: jacek-sychar » 28 mar 2019, 8:41

Często mężczyźni nie noszą obrączki ze względu na charakter wykonywanej pracy.
Widziałem mężczyznę, któremu obrączka obcięła palec.
Ja też nie nosiłem jej przez kilka lat, bo pracowałem wtedy z rtęcią. A rtęć tworzy ze złotem amalgamat i niszczy ją nieodwracalnie.
Podobnie kiedyś robiono tzw. czarne plomby w zębach. Był to amalgamat srebra.

Pisk888
Posty: 13
Rejestracja: 01 mar 2019, 16:46
Jestem: w kryzysie małżeńskim
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: Pisk888 » 29 mar 2019, 19:18

jacek-sychar pisze:
28 mar 2019, 8:41
Często mężczyźni nie noszą obrączki ze względu na charakter wykonywanej pracy.
Widziałem mężczyznę, któremu obrączka obcięła palec.

Dokładnie, nie wszyscy noszą obrączki w pracy, ale do pracy w niej chodzą, po pracy zakładają. Gorzej, jak ktoś ma prace biurową, a jej nie nosi.
jacek-sychar pisze:
28 mar 2019, 8:41
też nie nosiłem jej przez kilka lat, bo pracowałem wtedy z rtęcią. A rtęć tworzy ze złotem amalgamat i niszczy ją nieodwracalnie.
Podobnie kiedyś robiono tzw. czarne plomby w zębach. Był to amalgamat srebra.
To mówisz, że te stare czarne plomby na zęby były kiedyś aż tak szkodliwe? :P

Obrączka... To tylko symbol swojej przynależności do drugiej osoby i do obietnicy złożonej Bogu, że pomimo wszystko co się wydarzy, złego czy dobrego, będziemy przy tej osobie. Nie ważne, jak byłoby źle, najgorsze jest to, że osoby, które w to wierzą, nagle zmieniają zdanie i rzucają wszystko do kosza.

Pantop
Posty: 1956
Rejestracja: 19 lis 2017, 20:50
Jestem: po rozwodzie
Płeć: Mężczyzna

Re: Obrączka

Post autor: Pantop » 30 mar 2019, 8:29

W tym miejscu dziękuję Ci Angelo.

Dzięki Tobie zacząłem na powrót nosić mą obrączkę.
To pomaga.
Nie jestem w stanie określić jak, gdzie i w jakim zakresie. Ale pomaga.


Chwała Panu

Awatar użytkownika
cukierek
Posty: 100
Rejestracja: 02 maja 2018, 19:49
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: cukierek » 06 sty 2020, 23:39

Ile znaczy dla mnie moja obrączka zaczęłam się zastanawiać dopiero tutaj. Każdy tak pisał jaką to ona ma moc i wogóle. I może będę tą "złą" połową ale nigdy nie przykładałam aż takiej uwagi do mojej obrączki, nawet gorzej bo to ja oddałam mężowi swoją obrączkę chyba 3 razy. Dlaczego? Ano mieliśmy wygrawerowane swoje imiona na obrączce drugiego. Mój mąż szybciutko wytarł ten grawer w swojej, zakładając i zdejmując ją tysiące razy dziennie. Zabolało mnie to, poczułam jakby chciał zetrzeć ślad po mnie. On wycierał ten grawer i chwalił się wszystkim wokół że on miał taki powierzchowny grawer i się wytarł. A mój był głęboki i dlatego jest taki wyraźny. Jeśli miałby taki trik z zakładaniem i zdejmowaniem obrączki to by mu to zostało nawet teraz, a teraz odziwo normalnie ją trzyma na palcu i nie zdejmuje wogóle.
Kiedy kryzys się nasilał i mąż ranił mnie słowami i zachowaniem oddawałam mu obrączkę w wielkim rozżaleniu. Moje myślenie było takie:
ON daje mi obrączkę i składa przysięgę. Skoro nie dotrzymuje tej przysięgi (a jest wykwintnym kłamcą i manipulatorem) i wytarł mnie ze swojej obrączki to obrączka którą mi dał nie ma żadnej wartości. Jest tyle warta co jego kłamstwa.
Dlaczego wy czujecie moc swoich obrączek a ja nie? Choć ją noszę na palcu, stała się dla mnie wielkim ciężarem na sercu z którym nie umiem sobie poradzić, nie przynosi mi żadnej ulgi czy spokoju :cry: :? :|

Akacja
Posty: 59
Rejestracja: 18 gru 2019, 4:31
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: Akacja » 13 sty 2020, 12:12

Wiecie co, ja jakoś szanowałam obrączkę i ja praktycznie zawsze noszę. Jednak kiedy mąż powiedział mi, że gdy jest sam w kościele na znak pokoju najpierw całuje moją obrączkę na jego palcu byłam zaskoczona i z jednej strony dziwiłam się temu a z drugiej jakoś to było dla mnie nie do pomyślenia, ale kiedy dowiedziałam się o jego zdradach - cudzołóstwach w sercu z innymi kobietami, no i już po traumie i pojednaniu z nim, sama zaczęłam to robić, i teraz za każdym razem gdy jestem sama w kościele na znak pokoju całuję obrączkę męża na moim palcu :) niektórych to dziwi, ale już nauczyłam się nie zwracać uwagi na to co myślą inni. Jaki jest tego efekt pewnie tylko sam Bóg wie, ale wiem że pocałunek z miłości jest największym egzorcyzmem. Np. gdy Jan Paweł 2 pocałował ziemię gdy przyjechał do Polski podobno tyle demonów uciekło co nie miara.

Awatar użytkownika
cukierek
Posty: 100
Rejestracja: 02 maja 2018, 19:49
Płeć: Kobieta

Re: Obrączka

Post autor: cukierek » 13 sty 2020, 22:41

Akacja pisze:
13 sty 2020, 12:12
że pocałunek z miłości jest największym egzorcyzmem.
ciekawe.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości